Nasze opowieściZabawne, a czasem mrożące krew w żyłach :)

 

Żebro Buli pod Bandziochem, Sylwester 2015

Sylwestrowy wyjazd do MOka w roku 2014/2015 za sprawą ślubu naszych Klubowych Przyjaciół stał pod znakiem rekreacji-integracji jeszcze bardziej niż zawsze. Po hucznym weselu i dwóch dniach poprawin... w piątek wieczorem postanowiłyśmy z Elą spakować plecak. W końcu szpej który nosiłyśmy na własnych plecach (głównie zjeżdżając windą z 5tego piętra na parter;-) ), należałoby choć raz wykorzystać.

Czytaj więcej...

Kant Filara Kazalnicy, Sylwester 2015

Kant Filara Kazalnicy, Sylwester 2015

Pogoda nie rozpieszczała w czasie klubowego sylwestra 2015 w Morskim Oku. Temperatura wahała się od +4 do -20 a wiatr od 0 do 100 km/h. W oknach pogodowych krótkich niemal jak w Patagonii udało mi się zrobić 2 przejścia.

Czytaj więcej...

Pik Pobiedy i Pik Lenina, ostatni pazur do "Śnieżnego Barsa"

Ten rok miał wyglądać zupełnie inaczej. Miałem spróbować swoich sił na 8-tysięczniku. Taki był plan. To miał być kolejny krok w eksploracji gór wysokich, który realizowałem przez ostatnie lata. Ale finanse nie pozwoliły mi nawet "wyjść z bloków startowych". Tak więc musiałem znaleźć inny cel, bardziej przystępny dla mojej kieszeni. I tu wybór padł na rejon, który dość dobrze znam z moich poprzednich wyprawyawyaw. Celem wyprawyawyawy został Pik Pobiedy w Tien Shan'ie, a przed nim jako aklimatyzacja Pik Lenina, leżący w Pamirze. Skład wyprawyawyawy był jedynie dwuosobowy. Znalazłem tylko jedną osobę chętną na takie przedsięwzięcie, Janka Witkowskiego z Morąga.

Czytaj więcej...

Downloadhttp://bigtheme.net/joomla Joomla Templates